Jak walić, to z grubej rury. Tak, mam to coś. Jestem chory, raczej nieuleczalnie, ale nie umiera się od tego tak łatwo. Nie żalę się, jest ok. Zwyczajnie…
Wtorkowy wieczór, przed chwilką śmignąłem jakąś kolację, w trakcie której do głowy wrócił pomysł. Blog. Tak, potrzebuję zajęcia, to chyba główny powód. Zresztą pięknie podpasuje się pod to,…
